Blog

Blog Marii Romanowskiej

Książka to książka i już

Książka to książka i już

Ten wpis powinien być o tłumaczeniu. Wiem, to w końcu blog tłumaczki. Ale tłumaczka jest też mamą i to mamą trójki, więc jest nią w trójnasób.

Zobacz więcej

Jestem pasjonatem języka

Pasjonuje mnie język we wszystkich swoich formach i aspektach. Jestem tłumaczką i w swojej pracy stykam się zwykle z kilkoma językami naraz. Oznacza to równoczesne bycie w kilku równoległych rzeczywistościach, bo język to nie tylko system znaków i dzwięków. To odmienne światy, odmienne rzeczywistości.

Zobacz więcej

Dlaczego lubię swoją pracę?

Kiedy przyglądam się twarzom mówców których tłumaczę, niezależnie od tego czy jest to konferencja, debata, spotkanie biznesowe, ślub, akt notarialny, zawarcie umowy czy konferencja prasowa, mam nieodparte wrażenie że wszyscy obecni niewiele się od siebie różnią a wręcz zachowują się w ten sam schematyczny sposób, niezależnie od koloru skóry czy języka którym mówią.

Zobacz więcej
Czy Penelope Cruz może zaciągać po krakowsku?

Czy Penelope Cruz może zaciągać po krakowsku?

Czy Penelope Cruz może zaciągać po krakowsku? Kupujemy to, bo akcja Volver tak nas wciągnęła, że nic nam nie zgrzyta gdy słuchamy najbardziej rozpoznawalnej hiszpańskiej gwiazdy kina mówiącej z akcentem rodem z Krowodrzy?

Zobacz więcej